top of page

Gorsze dni czy awaria systemu? Czyli jak być swoim dobrym towarzyszem

Zaktualizowano: 25 wrz 2025


Bywa, że budzisz się z poczuciem ciężkości, a drobiazgi psują nastrój. To nie znak „słabości” ani „awarii”. Gorsze dni są naturalną częścią ludzkiego doświadczenia. Przyjęcie tej perspektywy pomaga odłożyć samokrytykę i odzyskać wpływ na to, co możesz zrobić tu i teraz.


Dlaczego gorsze dni się zdarzają?


  1. Taki mamy system emocjonalny


Emocje są dynamiczne. Nasz umysł silniej reaguje na trudniejsze bodźce niż na przyjemne (tzw. „negatywna asymetria”), dlatego drobny kłopot potrafi przykryć kilka dobrych momentów. Co więcej, możemy odczuwać jednocześnie emocje przyjemne i nieprzyjemne — to zupełnie normalne i bywa pomocne, bo uczy elastyczności.


  1. Rezyliencja nie oznacza „zero trudności”


Odporność psychiczna to zdolność adaptacji i odbudowy, nie życie bez zmartwień. Rozwija się zwykle „zwyczajnie”: dzięki codziennym relacjom, dawkowaniu wysiłku, dbaniu o ciało i nawyki. Gorszy dzień nie jest dowodem na brak siły — to okazja, by ją ćwiczyć.


  1. Czynniki biologiczne i środowiskowe


Na nastrój wpływają sen, rytm dnia, odżywianie, temperatura otoczenia, a także zdarzenia losowe (np. napięcie w pracy, choroba w rodzinie). To, co wychodzi poza normę, z reguły nie jest trwałe — i może minąć, gdy warunki się poprawią, a organizm „wróci do równowagi”.


Jak towarzyszyć sobie w gorszy dzień


  1. Uznaj emocje


Zamiast „Nie powinnam/em tak się czuć”, spróbuj: „To normalne, że dziś tak mam”. Akceptacja nie jest rezygnacją — zmniejsza tylko spiralę samokrytyki i robi miejsce na działanie.


  1. Ćwicz elastyczną regulację emocji


Nie ma jednej „złotej” strategii. Czasem pomaga ruch, czasem rozmowa, a czasem ograniczenie bodźców i krótszy dzień. Dopasowuj sposób regulacji do sytuacji.


  1. Postaw na małe kroki

Gdy energia spada, duże cele przytłaczają. Wybierz mikro-działania: 10-minutowy spacer, szklanka wody, posiłek, 3 minuty oddechu, porządek w jednym miejscu. Regularne, niewielkie praktyki wzmacniają odporność lepiej niż jednorazowe „wielkie postanowienia”.


  1. Oprzyj się na ludziach

Krótka rozmowa, prośba o pomoc, wspólna kawa. Poczucie bycia widzianą/ym realnie odciąża system nerwowy.


  1. Ogranicz bodźce

Wyłącz powiadomienia, odłóż wiadomości „na jutro”, zrób przerwę od wiadomości. Mniej szumu = więcej przestrzeni na regenerację.


  1. Dbaj o podstawy

Sen, jedzenie, nawodnienie i światło dzienne to „higiena emocjonalna”. Często to najprostsze rzeczy robią największą różnicę.


Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?


Jeśli obniżony nastrój, napięcie lub zobojętnienie utrzymują się tygodniami, wpływają na pracę, relacje lub codzienne funkcjonowanie — rozważ rozmowę ze specjalistą. Gorszy dzień to norma; długotrwała trudność zasługuje na profesjonalne wsparcie.



Dla zespołów i liderów


Gorsze dni pracowników nie znikną. Można jednak zbudować kulturę, która „amortyzuje” spadki nastroju: jasne priorytety, prawo do przerw, życzliwy feedback, elastyczne formy pracy, rozmowy 1:1. To inwestycja, która zwraca się w postaci mądrzejszej energii i stabilniejszej efektywności.



Gorsze dni są elementem spektrum życia. Nie odbierają wartości ani potencjału — są sygnałem: „czego teraz potrzebuję?”. Gdy odpowiemy na to pytanie z życzliwością, uruchamiamy dokładnie tę siłę, której szukamy.

Komentarze


  • TikTok
  • Facebook
  • Instagram
  • LinkedIn
bottom of page